Ministerstwo Zdrowia w przyszłym miesiącu powinno zdecydować o zwrocie nieruchomości należących przed II wojną światową do spółki Żegiestów-Zdrój. Chodzi o budynki i blisko 30 hektarów niezabudowanych gruntów w centrum uzdrowiska i na Łopacie Polskiej. Spadkobiercom dawnych właścicieli najbardziej zależy na zwrocie sanatorium Nowy Dom Zdrojowy.
Reprywatyzację uzdrowiskowego majątku blokowała przez sześć lat państwowa spółka Uzdrowisko Krynica-Żegiestów. Ostatnio jednak Władysław Puzoń, dyrektor Departamentu Prawnego Ministerstwa Zdrowia przesłał zainteresowanym stronom, w tym osobom prywatnym oraz Urzędowi Miasta i Gminy Uzdrowiskowej w Muszynie, zawiadomienie o zakończeniu postępowania wszczętego na wniosek spółki Żegiestów-Zdrój o stwierdzenie nieważności decyzji resortu z marca 1948 roku o upaństwowieniu uzdrowiska w Żegiestowie, Szczawnicy i Rabce-Zdroju.
- Jestem przekonany, że decyzja ministerstwa będzie pozytywna dla spadkobierców dawnej spółki - mówi burmistrz Jan Golba, który zarządza gruntami skarbu państwa. - Nie może tak dalej być, aby ziemia leżała odłogiem, a uzdrowisko, kiedyś tak popularne, popadało w coraz większą ruinę.
Ministerstwu Zdrowia odpisał, że nie widzi żadnych przeszkód, aby nieruchomości powróciły do reaktywowanej teraz spółki.
Przypomnijmy, że w 2003 roku spadkobiercy przedwojennej spółki zarejestrowali firmę Żegiestów-Zdrój. Równocześnie wystąpili do Ministerstwa Zdrowia o zwrot przejętych przez państwo nieruchomości.
Dwa lat później ówczesny minister zdrowia Marek Balicki unieważnił rozporządzenie o nacjonalizacji majątku spółki. Zwrot majątku uzasadnił tym, że został on przejęty z naruszeniem prawa.
Jakub Szulc, sekretarz stanu w tym samym ministerstwie, powtórzył rok temu decyzję Balickiego. Za każdym razem odwoływała się jednak państwowa spółka Uzdrowisko Krynica-Żegiestów, walcząc głównie o jeden obiekt - Nowy Dom Zdrojowy.
Spółka Żegiestów-Zdrój chce sprzedać odzyskane nieruchomości. Wśród kupców jest firma Cechini.


Powrót na język polski.