Na drodze rozwoju uzdrowisk w Polsce
Utworzono dnia: 2012-06-21

 

Przed laty uzdrowiska w Polsce nie miały dostatecznego kapitału z zewnątrz, lecz od niedawna ta sytuacja się zmienia. Coraz większe inwestycje w infrastrukturę i cały czas trwające procesy prywatyzacyjne sprawiają, że systematycznie podnosi się renoma ośrodków uzdrowiskowych.

 

Niedawno, w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego, odbyła się sesja Uzdrowiska w Polsce. W swoich wnioskach jej uczestnicy stwierdzili, że potrzebne jest większe rozszerzenie oferty poszczególnych sanatoriów. Trzeba wyjść poza krąg klasycznego leczenia sanatoryjnego. Wiele w tych kwestiach zależeć będzie od prywatnych przedsiębiorców, którzy zdecydują się na inwestycje w uzdrowiska. 

 

Na dzień dzisiejszy, pozostało do sprywatyzowania siedem uzdrowisk w Polsce. Jak podkreślają znawcy tematu, prywatyzacja tych spółek uzdrowiskowych jest najlepszym sposobem na podniesienie ich opłacalności.   

 

Jeżeli chodzi o porównanie do innych krajów europejskich, to wypadamy póki co niezbyt korzystnie. W samych tylko Niemczech jest 350 uzdrowisk, a w Hiszpanii i Francji jest ich ponad 100. W Polsce zaś działa tylko ponad 40 uzdrowisk. Do tego ponad trzy czwarte europejskich  zakładów lecznictwa uzdrowiskowego jest w posiadaniu prywatnych biznesmenów i przynoszą one duże zyski.  W  Polsce ta tendencja jest całkowicie odwrotna.

 

Główne przeszkody na drodze do szybszej prywatyzacji to obawy o zmiany występujące u pracowników, członków związków zawodowych i rządu. Do tego obiekty są niedoinwestowane i występuje w nich zbyt duże zatrudnienie. Warto jednak zauważyć potencjał drzemiący w uzdrowiskach w Polsce, taki jak ich lokalizacja, czy też występujące na ich terenie bogactwa naturalne (chociażby solanki, złoża borowiny itd.).

 

Ośrodki, które do tej pory pozostają w rękach skarbu państwa mogą się pochwalić dobrze wykwalifikowaną kadrą, co jest bardzo istotne dla przyszłych inwestorów. Do tego dochodzą liczne inwestycje w infrastrukturę zewnętrzną (turystyczną, i komunalną) uzdrowisk.

 

W społeczeństwie cały czas dominuje stereotyp uzdrowiska państwowego, gdyż do 1998 r. nie było w Polsce ani jednego uzdrowiska prywatnego. Późniejsza prywatyzacja, aż do 2008 r. miała charakter pełzający, tzn. sprzedawano prywatnym inwestorom tyko te spółki, które nie przynosiły oczekiwanych dochodów Skarbowi Państwa. Do tego utrwalił się dość mocno wizerunek uzdrowiska, jako miejsca leczenia ludzi starszych i schorowanych, a nie było w nich miejsca dla leczenia rodzinnego.

 

Uczestnicy sesji trafnie zauważyli, że w całej Europie coraz więcej jest ludzi zamożnych, a do tego społeczeństwa się starzeją, więc wielu będzie inwestować w swoje zdrowie.

 

Dziś pomału zaczyna się patrzeć w szerszej perspektywie na uzdrowiska w Polsce. Oprócz systemu leczenia ważne są wszelkie inwestycje na całym jego obszarze. Te obiekty, które są w rękach prywatnych biznesmenów, są lepiej zarządzane i co za tym idzie, przynoszą większy zysk.

 

Jeżeli chodzi o personel, to dużym problemem jest trudność w usuwaniu, z stanowisk pracowników niższego szczebla, ze względu na silne związki zawodowe. Jak twierdzą niektórzy eksperci,  to z kolei może się przełożyć na jakość kadr uzdrowiskowych. 

 

Na chwilę obecną, liderami w prywatyzowaniu polskich uzdrowisk są spółki KGHM TFI oraz Uzdrowiska Polskie. Szczególnie ten pierwszy inwestor dostrzegł duży potencjał rynku leczenia uzdrowiskowego jest w Polsce. Posiada on cztery ośrodki, gdzie w przeciągu kilku lat zainwestował  40 mln zł, aby znacznie podnieść standard ich atrakcyjności. Oferta jest skierowana przede wszystkim do tzw. klienta komercyjnego zarówno w Polsce, jak i za granicą. Spółka KGHM ma do zaoferowania 5600 miejsc noclegowych, co daje jej dziesięcioprocentowy udział w rynku.

 

Wielu uczestników podkreślało też konieczność zaspokajania potrzeb klientów komercyjnych. Aby tego dokonać, ważne jest rozszerzenie oferty uzdrowisk o działalność SPA & Wellness oraz MICE. W obiektach zarządzanych przez KGHM, segment Wellness & SPA będzie rozwijany w szczególności w obiektach o wyższej klasie, które należą do spółki giełdowej Interferie, a dotychczas przejęte ośrodki będą koncentrowały się tak jak do tej pory na lecznictwie. Dodatkowe usługi typu SPA, mają być dopełnieniem oferty uzdrowiska, a nie jej głównym punktem.

 

Dość istotna sprawą jest kwestia kontraktów z NFZ, gdzie ważne jest, aby starać się  podniesienie poziomu finansowania przez państwo świadczeń wykonywanych w uzdrowiskach. Właściciele innych obiektów nastawiają się na klientów komercyjnych, wiec nie interesują się podpisywaniem umów z klientami z ZUS-u i NFZ. 

 

Sprywatyzowane uzdrowiska w Polsce, charakteryzują się dużymi kosztami stałymi, co powoduje niezadowalającą efektywność zainwestowanego kapitału. Do tego niezwykle ciężko jest osiągnąć wysoki współczynnik RevPar (jest to wskaźnik rentowności działalności hotelarskiej) w obiekcie uzdrowiskowym.

 

Uczestnicy sesji doszli do wniosku, że bardzo istotne jest, aby zwracać uwagę na cały obszar uzdrowiska, nie tylko kwestie leczenia. Inwestycje na całym  obszarze uzdrowiska przyczyniają się do znacznego podniesienia jego wartości. Atrakcyjność i walory uzdrowiska sprawiają, że ok. jedna trzecia gości ponownie do nich wraca, nierzadko zabierając ze sobą całą rodzinę. Aby tak się działo, trzeba dobrze zareklamować ofertę uzdrowisk, kładąc nacisk na podkreślenie walorów danego uzdrowiska. Współpraca hotelarzy, uzdrowisk oraz samorządów, pozwoliłaby na promocję oferty, zarówno w Polsce jak i za granicą. Miały to by być tzw. zintegrowane produkty turystyczne.

 

Bardzo istotną kwestią, poruszaną przez uczestników sesji, jest sprawa dotacji unijnych, potrzebnych do ciągłego rozwijania infrastruktury uzdrowisk. W samym tylko woj. dolnośląskim przewidziane jest 300 mln euro dotacji (w przeciągu 5 lat), przeznaczonych na rozwój gmin uzdrowiskowych, w tym przede wszystkim infrastruktury.

 

Inne problemy to chociażby  ustawa o gminach uzdrowiskowych i lecznictwie. Przykładowo jeszcze kilka lat temu  istniał zakaz budowy hotelu lub restauracji w strefie A uzdrowiska, a takich inwestycji podnoszących atrakcyjność miejsca, bardzo brakuje.  

 

Wiele naszych uzdrowisk posiada bogate złoża wód termalnych, które jednak nie są wydobywane. Wynika to z dużych nakładów finansowych rzędu 50-100 mln zł, których małe gminy uzdrowiskowe nie są w stanie same udźwignąć. W innych krajach takie inwestycje wspomaga państwo.

 

Źródło: http://www.rynekzdrowia.pl

 




« przejdź do wszystkich aktualności
Reklama esanatoria.eu

Polecane sanatoria

Zdrowotel Łeba
Łeba
(pomorskie)
cena od: 100 zł
Uzdrowisko Połczyn S.A
Połczyn-Zdrój
(zachodniopomorskie)
cena od: 45 zł
Sanatorium Związku Nauczycielstwa Polskiego w Ciechocinku
Ciechocine
(kujawsko-pomorskie)
cena od: 95 zł
Sanatorium Uzdrowiskowe Augustów
Augustów
(podlaskie)
cena od: 99 zł
Sanatorium Uzdrowiskowe DEDAL
POLAŃCZYK
(podkarpackie)
cena od: 65 zł
Reklama esanatoria.eu
Polski Powrót na język polski.

Zapisz się do newslettera


zapisz się wypisz się