Chory poczeka krócej?
Utworzono dnia: 2011-05-17

Resort zdrowia chce odciążyć szpitale od lekko chorych pacjentów, którzy mogliby trafiać do przychodni.

 

Ministerstwo Zdrowia przygotowało rozporządzenie, które zmieni sposób rozliczania się przychodni specjalistycznych z NFZ. Przepisy, jakie mają wejść w życie pierwszego lipca, na razie dotyczą zabiegów, m.in. opatrywania ran. Kolejki miałyby być krótsze, bo część pacjentów, którzy trafiali do tej pory do szpitali, będzie przyjmowana w przychodniach. Dlaczego? Bo przychodnie będą się mogły rozliczyć z NFZ z procedur, które dotychczas były opłacalne wyłącznie dla szpitali.

 

– Część drobnych zabiegów, które mogą być wykonywane w przychodniach, jest dziś tak nieopłacalna, że ich szefowie robią wszystko, by ci pacjenci leczyli się w szpitalu – wyjaśnia Maciej Sokołowski, dyrektor zespołu przychodni specjalistycznych we Wrocławiu.

– Na szpitale wydajemy w Polsce 50 proc. środków na leczenie. Na świecie jest to ok.

30 proc. Tymczasem szpitale są najdroższym elementem systemu służby zdrowia – mówiła niedawno minister Ewa Kopacz w wywiadzie dla „Rz".

 

10 razy droższy niż w przychodni może być ten sam zabieg wykonywany w szpitalu

Czy uda się odciążyć szpitale? – Jeśli za zmianą przepisów nie pójdą pieniądze na przychodnie specjalistyczne, skończy się na pobożnych życzeniach – ocenia Marek Nowak, dyrektor szpitala w Grudziądzu.

 

Resort chce przeznaczyć na ten cel dodatkowe 200 mln zł.

 

– To ładnie wygląda na dużych liczbach, ale jeśli za poradę dostaję w tej chwili 7 zł, a będę dostawał 30 gr więcej, to przychodnie nadal będą niedofinansowane – dodaje Nowak.

 

– To krok w dobrym kierunku – komentuje nowe rozwiązanie Jerzy Gryglewicz z Uczelni Łazarskiego w Warszawie. – Ale na zmiany czeka cała ambulatoryjna opieka zdrowotna.

A przykładów, gdzie do szpitali tworzą się kolejki pacjentów, którzy z powodzeniem mogą korzystać z przychodni, jest mnóstwo. Oto pierwszy z brzegu: przychodni reumatologicznej bardziej opłaca się leczyć chorych z drobnymi zmianami w stawach niż z poważną chorobą wymagającą skomplikowanej diagnostyki – bo na nią nie ma oddzielnych pieniędzy.

 

Podobnie pacjenci, którzy na wizytę u specjalisty muszą czekać wiele miesięcy, przychodzą na szpitalny oddział ratunkowy wykonać badania za darmo i od ręki. Rozwiązanie – bardzo efektywne z ich punktu widzenia – jest bardzo drogie dla systemu.

 

Autor: Sylwia Szparkowska

 

Źródło: Rzeczpospolita/ http://www.rp.pl




« przejdź do wszystkich aktualności
Reklama esanatoria.eu

Polecane sanatoria

23 Wojskowy Szpital Uzdrowiskowo - Rehabilitacyjny
Lądek Zdrój
(dolnośląskie)
cena od: 105 zł
Uzdrowisko Połczyn S.A
Połczyn-Zdrój
(zachodniopomorskie)
cena od: 45 zł
22 Wojskowy Szpital Uzdrowiskowo - Rehabilitacyjny SP ZOZ
Ciechocinek
(kujawsko-pomorskie)
cena od: 100 zł
Sanatorium Uzdrowiskowe DEDAL
POLAŃCZYK
(podkarpackie)
cena od: 65 zł
Sanatorium Włókniarz
Busko Zdrój
(świętokrzyskie)
cena od: 155 zł
Reklama esanatoria.eu
Polski Powrót na język polski.

Zapisz się do newslettera


zapisz się wypisz się